wtorek, 2 kwietnia 2013

Nowe naszyjniki z frędzlami

Święta dla mnie były wyjątkowo pracowite. Na podstawie prototypu naszyjnika dla mamy powstały kolejne. Wyglądają bardzo elegancko, świetnie się układają i moim zdaniem są bardzo oryginalne. Jeden zrobiłam specjalne dla siebie, ze względu na szczupłą budowę ciała, mój musiał być o wiele krótszy :)
A oto i one :)





















Na koniec powstała kolejna kulka, w kontrastujących ze sobą kolorach.


5 komentarzy:

  1. Piękne te naszyjniki! To wyplatanie ma jakąś nazwę bo bardzo mi się podoba? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję bardzo :) Kilka ładnych lat temu, kiedy mieszkałam jeszcze w Londynie, wpadła mi w ręce książka o sztuce zaplatania. Obiecała sobie wtedy, że kiedyś zacznę robić coś oryginalnego. Wyplatanie być może i ma swoja nazwę, ale szczerze mówiąc poszukuję tej książki już bardzo długo i jeszcze jej nie znalazłam. Poza tym cały czas szukam w internecie różnych sposobów zaplatania i jak coś mi się spodoba to wykorzystuję to do moich prac :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jak mi się strasznie podobają te Twoje wyplatanki no jak dla mnie mega :) a szczególnie właśnie ten wzór wyplatankowy (chyba tak to mogę nazwać) tych wisiorków no super jest :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki wielki Iwonko :) Naszyjniki naprawdę pięknie się prezentują. Myślę, że zdjęcia nie oddają ich uroku.

    OdpowiedzUsuń
  5. pomysłowe, w dodatku świetnie wyglądają
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń