sobota, 6 kwietnia 2013

Kolorowy sutasz

Haft sutaszowy to bardzo ciężka technika i przyznam, że nie jest on moją mocną stroną. Chylę czoła przed dziewczynami, które tworzą istne dzieła sztuki. Dla mnie wykonanie dużego naszyjnika to jak fizyka kwantowa!!! Po prostu niewykonalne!!! Myślę  że jest to spowodowane moją dużą wadą wzroku i brakiem możliwości dojrzenia przeźroczystej nici nawet w soczewkach :( 
Zawsze zaczynam z wielkim zapałem, a kończę z siarczystymi przekleństwami!
Nie mnie jednak czasami coś tam kombinuję - głównie dla siebie :)  
Bransoletki będą idealnie pasowały do moich nowo nabytych sukienek :)






2 komentarze:

  1. i tak fajnie wyszło ;)
    też podziwiam sutasz,sama się za to nie biorę bo nie mam tyle cierpliwości :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne- dla mnie sutasz nawet w najprostszej postaci to totalna magia:D

    OdpowiedzUsuń